KRONIKA SZKOŁY W ŁAŃCUCHOWIE.

Z opracowania MAŁGORZATY WÓJCIK wyboru dokonał WOJCIECH ZGOLIŃSKI.

"Kiedy rząd rosyjski zamierzył przyłączyć Chełmszczyznę do Rosji - postanowił cały ten pas ziemi przylegający do niej, zabezpieczyć dwojemi kużnicami kultury i ducha wschodniego, stawiając tak zwane szkoły "ministerialne " Te benjaminki przez rząd rosyjski były wyjątkowo faworyzowane i szczególnie uprzywilejowane materjalnie za swoją misyjną działalność. W takich warunkach i dla tych celów powstała szkoła w Łańcuchowie w 1905 roku: (do rejonu, której należały jeszcze wioski: Wólka i Ciechanki) z funduszów w części gminnych, w części rządowych;gmina złożyła 4 tysiące rubli a rząd 2 tysiące rubli. Tę kwotę pieniędzy na szkołę ( 6 - ma tysiącami rubli) rozporządził ówczesny piasarz gminny - Wasil Dobrinin i wójt - Stanisław Doroba tak, że na owe tanie czasy, postawili ledwo drewniany budynek z lichego przy tym budulca w smaku przypominającym bizantyk .

Ten "corpus delicti " powierzony został najpierw nauczycielowi Rudnickemu - rosjaninowi,który przebył tutaj 2 lata od 1905 -1907 r. włącznie. Działalność zaś swoją i naukę w szkole prowadził w tym duchu, że dzieci zmuszał, by mówiły z sobą po rosyjsku nie tylko w czasie lekcji i w obrębie szkoły, lecz nawet w domach u siebie, by tym sposobem starszych zachęcać do mowy obcej, każąc im zarazem podziwiać wielkie postępy u dzieci. Za swoją gorliwość i misyjną pracę w szkole i poza szkołą, pomino usilnych starań i wpływów osobistych miejscowego właściciela majątku, p. Steckiego Jana w ministerium oświaty w Petersburgu o rychłe usunięcie p. Rudnickiego, po 2 - ch latach zaledwie b. Dyrekcja nukowa powołała go do Lublina na starszego nauczyciela przy miejskiej szkole katedralnej, dając mu ten awans za zasługi spełnione w Łańcuchowie, a na miejsce jego skierowano p. Witkowskiego.

Pan Konstanty Witkowski przebył w Łańcuchowie 8 lat od 1907 - 1915 t.j. do czasu inwazji niemieckiej, kontynując ducha i działalność swojego poprzednika, choć w znacznie łagodniejszej formie, bo choć uczył dzieci czytać i pisać po polsku i nie zmuszał je do mówienia z sobą po rosyjsku ani w szkole, ani w domu. Plusem zaś działalności p.Witkowskiego w Łańcuchowie było to,że terytjum 100-tu prętowe, dane przez miejscowych włościan dla szkoły, należycie wykorzystał, zakładając na 40-50 prętach nieużytków ( przepaścisty dół zarównał z dziećmi, splantował i do odpowiedniej kultury doprowadził) ogród i tym sposobem zostawił po sobie wdzięczną i miłą pamiątkę dla szkoły, a dobry wzór i przykład dla tutejszych mieszkańców.

Po opuszczeniu szkoły przez p. Witkowskiego 9-go czerwca 1915 roku i po wyjeżdzie tegoż do Rosji w czasie okupacji austryjackiej , w początkach sierpnia , szkołę Łańcuchowską zajęli najpierw pogorzelcy wojenni z Łańcuchowa i Ciechanek na jakiś miesiąc czasu , a następnie urząd gminny , który ulokowawszy się w budynku szkolnym , sprawował w nim swoje czynności do 22-go września 1916 roku .

W tym okresie gorącej i pośpiesznej organizacji polskiego szkolnictwa u nas - powołano do Łańcuchowa jakąś przygodną nauczycielkę panią Tarnowską, żonę b. Legionisty, który był chory na suchoty, wskutek czego p. Tarnowska nie mogła wiele zajmować się szkołą, tym bardziej, że funkcjonujący jednocześnie urząd gminy pogarszał jeszcze stosunki w szkole i utrudniał wielce pracę w niej. P. Tarnowska przebywała w szkole Łańcuchowskiej 5 miesięcy, tj. od 25-go listopada 1915 r. do 1-go maja 1916 roku. Dzieci od Wielkiejnocy przestały uczęszczać do szkoły i p. Tarnowska wyjechała z Łańcuchowa w pierwszych dniach maja, a zaś urząd gminny w dalszym ciągu funkcjonował, jak powyżej wspomniano do 22-go września, który dopiero na kategoryczne żądanie b. inspektora Szkolnego, p. Łopuszańskiego, musiał budynek szkolny opuścić".

Tak opisała moment zaistnienia szkoły pierwsza kierowniczka tej placówki, która w późniejszych latach stworzyła bardzo dobrze funkcjonującą na terenie gminy instytucję oświatową. Poniżej zamieszczam treść zapisu z kroniki dotyczącą pojawienia się w Łańcuchowie p. Marczewskiej i pierwszy rok jej ciężkiej pracy mającej na celu sprostanie wymaganiom ówczesnych władz oświatowych.

"Od 1-go września 1916 roku Inspektorat Szkolny przeniósł mnie z Mętowa (gm. Zęborzyce) na kierowniczkę 2-u klasowej szkoły w Łańcuchowie, którą po przebytej w swoim rodzaju inwazji, zastałam w okropnym stanie spustoszenia.Z forsowną energią i wysiłkiem w dosyć krótkim czasie, zdołałam doprowadzić ją do względnego porządku, zaopatrzyć należycie w opał (węgiel kamienny) i jednocześnie zapisać 140 dzieci do szkoły od lat mniej więcej 8-iu do 14-tu i 15-tu.Stosownie do poziomu umysłowego dzieci, rozklasyfikowałam je, tworząc 4 oddziały; z kilkunastu zaś dzieci starszych i trochę zaawansowanych a pragnących nauki, zorganizowałam Komplet, by pogłębić i rozszerzyć dotychczasowy horyzont ich wiedzy, nadając jej pewien całokształt. Najgłówniejszy nacisk położyłam na poprawną pisownię, samodzielne wypracowania i historię polską z ówzględnieniem innych przedmiotów, oprócz tego dla dziewcząt starszych - roboty kobiece (szycie, wyszywanie, haft). Inspektorat przydzielił mi drugą siłę nauczycielską p. Zofię Głowalską -surowy materiał pod względem pedagogicznym, lecz była bardzo pracowitą i umiała ładnie szyć, (przytym znała się na ozdobnych kobiecych robotach);przyjechała do Łańcuchowa 20-go października.

Akt rozpoczęcia roku szkolnego nastąpił 24-go października 1916 roku solenną mszą świętą w miejscowym kościele, na którą zgromadziły się dzieci i z Ostrówka ze swoim personelem nauczycielskim; jakrówniesz byli obecni: ówczesny vice- prezes Rady Szkolnej - p. Janowski, opiekun szkoły Łańcuchowskiej - p. Żmijewski oraz miejscowa i pobliska inteligencja. Po wysłuchaniu mszy św. dzieci miejscowe i z Ostrówka zgromadziły się do szkoły wraz z Członkami Rady Szkolnej; miejscowy proboszcz, Ks. Jeziorkowski dokonał poświęcenia szkoły, a następnie w podniosłych słowach - powitał dzieci: potym ja mówiłam: " O znaczeniu szkoły ojczystej" Ks. Kubicki ( członek Rady Szkolnej - sekretarz) - " O koniecznej potrzebie nauki"

Po dokonaniu powyższego szkoła rozpoczęła nowe życie!. Zawrzała praca, która wydała obfite owoce w końcu roku szkolnego; wizytowana 2 razy: zimą przez jeszcze p. Henryka Roztworowskiego - prezesa Rady Szkolnej i 17 maja przez p. Inspektora - była " przedmiotem pochwał i podziwu dla starszych oddziałów.- W młodszych zaś 2 -uch oddziałach nie było zbyt wydatnych postępów i na orzeczenie ówczesnego Inspektora p. Łopuszańskiego usunięto p .Głowalską a na jej miejsce przydzielono mi p. Anielę Zielińską seminarzystkę ze Lwowa . Zaznaczyć trzeba, że dzieci jak młodsze, tak i starsze w pełnych godzinach uczęszczały b. regularnie do szkoły jeszcze cały czas do końca roku szkolnego,tj. do 25-go czerwca 1917 r. 27-go zaś czerwca odbył się b. uroczyście popis w obecności licznie zgromadzonych włościan; rozdano nagrody, cenzury i świadectwa (świadectw " wydano 7, otrzymali je: Jan Szkutnik, Konstanty Wójcik, Stanisław Włodarczyk, Czesław Mazur, Wiktoria Mazurówna, Katarzyna Sojówna, Wanda Winiarska).

Następny rok szkolny rozpoczął się 10-go września 1917 roku uroczystą mszą świętą i pogadanką moralną wypowiedzianą dzieciom przeze mnie w szkole. Przez cały rok frekwencja była także bardzo dobra przy pełnych godzinach zajęć do końca roku szkolnego(prócz dzieci z Ciechanek, które w czasie roztopów wiosennych z lokalnych przyczyn nie mogły uczęszczać do szkoły, i na podaną przeze mnie inicjatywę p. inspektorowi i Radzie Szkolnej - otworzono jednoklasową szkołę w Ciechankach dla miejscowych potrzeb.) - Szkoła odwiedzana była 2 razy przez p. Inspektora Lubelskiego: Zaś 16-go marca, a drugi raz 14-go czerwca, kiedy to był obecnym wraz z Prezesem Rady Szkolnej Ks. Kubickim na odbywającym się egzaminie maturzystów. Wyrażając mi podziękę i pełne uznanie za wybitną pracę - polecił mi wydać im wszystkim świadectwa z ukończenia szkoły. dwóch z nich: Jan Futa i Stanisław Włodarczyk otrzymali nagrody nawet tak poważne jak "Dzieje porozbiorowe Polski " Siemiradzkiego, co dowodziło ich rozwinięcia i odpowiedniego przygotowania do tych studiów.

Następnych 2-ch zaś: Władysław Jędrusiak lat 13 z IV-go oddziału po feriach wakacyjnych został przyjęty do III-ej klasy Szkoły Lubelskiej w Lublinie i Adolf Wójcik 11-to letni do II -giej klasy, zdając egzamina z wyróżnieniem nad wszystkich ówczesnych kandydatów do szkoły "Lubelskiej " ze wszystkich przedmiotów, a szczególnie z polskiego i z matematyki.- Rok szkolny zakończyl się popisem 23-go czerwca 1918 r. przy licznie zgromadzonych rodzicach i starszem rodzeństwie uczących się.Świadectw z ukończenia chlubnie szkoły wydano 8 (6-ciu chłopcom i 2-m dziewczynkom). Otrzymali je :Jan Futa , Stanisław Włodarczyk , Władysław Jędrusiak , Adolf Wojcik ,Stanisław Lęgieć , Grzegorz Kondracki , Klementyna Orszulska i Wiktorja Grzeczakówna.

Każda uroczystość, święto narodowe obchodzone było w szkole uroczyście, przy czym personel nauczycielski angażował do tego również miejscową społeczność, tworząc atmosferę święta lokalnego. Opis przygotowań, przebiegu takich obchodów zamieszczam poniżej. "Nadmieniam przytym, że święto narodowe 3-go Maja w latach jak 1917-tym tak i w 1918-tym, szkoła obchodziła nader uroczyście i manifestacyjnie. Szkoła z Ostrówka ze swojem nauczycielstwem dołączyła się do szkoły Łańcuchowskiej, gdzie zorganizowana była banderja z 12-tu starszych chłopców szkolnych, przybranych w sukmany na 12-tu koniach.- 6 dziewczynek w strojach krakowskich niosły najpierw orła białego na amarantowym tle w wieńcu z zieleni- z szarfami, za niemi 2-ch chłopców na koniach ze sztandarami, a dalej banderja i szereg szkolnych dzieci z chorągiewkami, śpiewając Hymn Narodowy, przedefilowały przez całą wieś od szkoły do kościoła na solenne nabożeństwo, na którym zaraz po "Credo", śpiewały " Rotę", po nabożeństwie zaś Hymn Narodowy. Po wyjściu z kościoła, śpiewając patrjotyczne pieśni, w tym samym porządku, powróciły do szkoły miejscowe dzieci i z Ostrówka, gdzie przy licznie zgromadzonych ich rodzicach, rodzeństwie i miejscowej inteligencji - wypowiedziałam "Znaczenie i doniosłość Konstytucji 3-go Maja". Po tym dzieci popisywały się śpiewem, stosowną do uroczystości deklamacją i o godzinie 3-ciej po południu w dobrym podniosłym nastroju - rozeszły się do domów".

W 1919 roku z powodu braku sił roboczych na gospodarstwie do szkoły zaczęło uczęszczać coraz mniej dzieci " pomimo podjętych wysiłków i energicznego nacisku ze strony kierownictwa szkoły. Chociaż obecny rok 1920 i obecne czasy są nader trudne i należy je uważać za przejściowe, w każdym razie sądzę, że i na przyszłość, w czasach nawet zupełnie normalnych, frekwencję w szkołach powszechnych na wsi może uregulować tylko nacisk wyższych organów rządowych, by tym sposobem dopomóc zarządom szkolnym w ich ustawicznych o to wysiłkach." Wizytacja odbyła się w kwietniu, wypadła bardzo dobrze. Od 20 do 27 czerwca zorganizowano wycieczkę do Częstochowy dla 40 dzieci ( pomimo wrogiej agitacji Żydów).Jako pamiątkę ze składek dobrowolnych przywieziono sztandar narodowy, który umieszczono w tutejszym kościele. Rok szkolny zakończył się 30 czerwca, wydano 7 świadectw ukończenia szkoły: 4 chłopcom i 3 dziewczynkom. Dwóch chłopców poszło do szkoły średniej do Lublina, jeden do sklepu, jeden do warsztatów kolejowych na naukę zawodową; dziewczęta pozostały w domach.

Nadchodził bardzo trudny okres w dziejach Polski, dlatego..... " W dniu 10 -tym sierpnia, zabierając akta szkolne i bibliotekę - wyjechałam do Lublina: podjazdy bolszewickie były już w Ciechankach.- " Po inwazji bolszewickiej rok szkolny rozpoczął się 18 września1920 r. Oddziały I i II były bardzo liczne ( 78 dzieci) i po wizytacji zalecono, aby te oddziały podzielić i utworzono oddział III.

W 1923 roku, 24 kwietnia urządzone było przez kierownictwo szkoły święto "Sadzenia drzewek". Posadzono lipy, brzozy i jarzębiny, które otrzymano z lasów właścicieli majątku Łańcuchów. 3 Maja odbyła się defilada ze sztandarem i chorągwiami ze szkoły do miejscowego kościoła na nabożeństwo. Uroczystość narodowa 3 Maja wypadła bardzo okazale. Kierowniczka szkoły wygłosiła zebranym referat "o uroczystości święta narodowego i zachęcała ich do obserwowania i należnego czczenia tego, drogiego dla każdego Polaka, święta". Po odśpiewaniu "Roty" i okazyjnej piosenki "Witaj maj,3-ci maj" wszyscy udali się na pobliskie błonia, gdzie odbyły się zabawy ze śpiewem. 28 czerwca zakończył się rok szkolny uroczystym nabożeństwem. Przy licznie zgromadzonych rodzicach i młodzieży ze szkół średnich ( byłych wychowanków tutejszej szkoły) odbył się popis i rozdanie cenzurek. Następnie został wygłoszony przez p. Marczewską referat "Jak powinny być zużytkowane przez dzieci szkolne ferie wakacyjne".

W 1924 roku obchodzono również bardzo uroczyście święto 3 Maja. Doniosłym faktem w tym roku szkolnym był przyjazd ks. biskupa do tutejszego kościoła. Z tej okazji kierownictwo szkoły wzięło bardzo czynny udział w przyjęciu ks. biskupa. " Wykonano bramę triumfalną, członkowie Koła Młodzieży zorganizowali banderię, która miała za zadanie odpowiednio się wyćwiczyć, aby należnie eskortować dygnitarza kościelnego.Młodzież ubrała się bardzo kolorowo i odświętnie udekorowała konie, na których paradnie defilowała. Była to niezwykła uroczystość, ks. Biskup przyjął na plebani nauczycieli z Ostrówka, Ciechanek, był bardzo zadowolony z występów dzieci, wyraził swoje uznanie i podziękę".

Wywiadówki wówczas odbywały się następująco: w 1926 r., 10 lutego po raz kolejny na zebraniu półrocznym zebrali się rodzice, opiekunowie i sołtysi. Wysłuchali rad i wskazówek " pań wychowawczyń poszczególnych oddziałów, co do ich dzieci, zasługujących na naganę i zwrócenie na nie pieczołowitej uwagi rodziców, szczególnie w kierunku złych obyczajów". Następnie p. Kierownik wygłosiła referat pt. "Dobra książka - to najważniejsza i najlepsza przyjaciółka człowieka". Referat miał na celu popieranie akcji propagandy czytelnictwa wśród tutejszego rejonu szkolnego dla dorosłych; dla młodzieży zaś szkolnej, by powiększyć dotychczasową bibliotekę i powołać komitet do zbierania dobrowolnych składek na ten cel.

10 kwietnia 1927 r. z inicjatywy kierownictwa szkoły i pośredniego działania miejscowego dworu, sejmiku założono "Straż Ogniową", która z każdym miesiącem powiększała się i udoskonalała, materialnie popierana przez miejscowych właścicieli majątku. Po raz pierwszy w tym roku Straż Ogniowa brała udział w obchodach 3 Maja. 22 maja zorganizowano zabawę dla dzieci i młodzieży, z, której dochód przeznaczono na zakup książek do szkolnej biblioteki. Zebrano 80 zł 30gr. Zakupiono 32 książki,46 książek ofiarowano za darmo. Obecnie biblioteka liczy 152 książki.

A oto przykład, jak pracował nadzór pedagogiczny: 24 marca w Milejowie odbyła się Wolna Konferencja Gminna z udziałem Wizytatorów Szkolnych: p. Komornickiej, p. Juszczakowskiego, Inspektorów: p. Kaczorowskiego i p. Dubaja, nauczycieli z całej gminy , Dozoru Szkolnego , ks. proboszcza Kubickiego i władz gminnych: wójta i sekretarza , opiekunów szkół i sołtysów . Na konferencji przedstawiono stan oświaty w gminie, jej bolączki, potrzeby. Zwrócono uwagę na konieczność budowy szkół w tutejszej gminie. Przedstawiono również sprawozdanie z wizytacji poszczególnych szkół. Po konferencji wszystkich uczestników podjął uroczystym obiadem p. Prezes Fabianowski, na którym dziękowano nauczycielom za ich trud i poświęcenie. (1928).

Pamiętano też o zasłużonych pedagogach: 7 II 1932 r. uroczyste zebranie rodzicielskie z udziałem sołtysów, opiekunów, którzy pragnęli podziękować p. Marczewskiej za jej długoletni trud i poświęcenie "nazywając Ją matką, opiekunką i Dobrodziejką ich dzieci". Wszyscy zebrani poprosili p. Marczewską, aby pozostała w Łańcuchowie do końca swego życia. 4V odbyła się lekcja pokazowa połączona z konferencją nauczycielską, po której wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni przez p. Marczewską na uroczystą kolację. 9 VI konferencja w Puchaczowie, na którą poproszono jako honorowego gościa p. Marczewską aby podziękować jej za długoletnią pracę. 26 VI popis, 28 VI zakończenie roku szkolnego.

W roku szkolnym 1932/33 na terenie szkoły istniały następujące organizacje szkolne i sekcje: 1/ Samorząd Szkolny,
2/ Kółko Miłośników Przyrody,
3/ Sekcja porządku i higieny, obejmująca wszystkie oddziały, zajmująca się czystością klas,
4/ Sekcja przyjaciół i opiekunów książki, opiekująca się "Płomykiem" i biblioteką szkolną oraz naprawą uszkodzonych książek,
5/ Sekcja religijno - moralna zajmująca się przestrzeganiem "obyczajności w zachowaniu się dzieci w obrębie szkoły i domu oraz wspomaganiu najbiedniejszych dzieci, którym dawano zeszyty ołówki, pióra i wypożyczano podręczniki szkolne",
6/ Sekcja artystyczna obejmująca tylko starsze oddziały, zajmująca się dekoracją klas i budynku szkolnego pomocą w przygotowywaniu uroczystości państwowych i szkolnych.
Do Koła Miłośników Przyrody należały wszystkie dzieci, które opiekowały się zwierzętami i ptakami, budowały im domki i dbały o pokarm dla nich. W szkolnym ogrodzie dzieci pielęgnowały kwiaty oraz zajmowały się krzewami i drzewami owocowymi.
30 IV z inicjatywy kierownictwa szkoły zorganizowano w Remizie Strażackiej zebranie w celu założenia Związku Strzeleckiego.

"Od dnia 1 IX 1939r - 21 VII 1944 - okres wojny i okupacji. Do dnia 20 I 1940 r. nauka była prowadzona bez zmian w obowiązującym do tego czasu programie nauczania - wyeliminowana była tylko nauka historii a godziny przewidziane na naukę historii przeznaczono na nauczanie języka polskiego. 1 XII 1941 r. zebrano i odstawiono książki biblioteczne i podręczniki szkolne t.j. do języka polskiego, geografii i historii. Część podręczników jednak zdołano ukryć i wykorzystano w nauce. Od r.1941 okupant narzucił podręcznik do nauki języka polskiego "Ster". Nauka odbywała się w miejscowym lokalu szkolnym.
Od dnia 10 I 1943 do 3 II, według rozporządzenia, ze względu na oszczędności opału była przerwa w nauce. Ludzie chętnie dawali opał i innych przerw z tego powodu nie było.
W r.1942 od 24 maja do 22 czerwca wojsko niemieckie zajęło budynek - nauka jednak odbywała się w domu gospodarza Michalskiego Jana w Wólce, który oddał na ten cel izbę swoją bezpłatnie.
Dnia 9 IX 1941 r. wizytował szkołę radca szkolny; o jego przyjeździe zawiadomiono Kier. parę minut przedtem i radca nie zastał "nic zakazanego". W ramach szkoły jawnej prowadzono historię i geografię w kompletach według programu przedwojennego. P.Gortrenówna Janina prowadziła nauczanie indywidualne i w kompletach, 3 uczniów przygotowała do egzaminu. Indywidualne nauczanie prowadziła p. Gortren w swoim prywatnym mieszkaniu i we dworze.
W czasie pobytu wojsko zniszczyło całkowicie 10 ławek dużych, 8 częściowo. Pomocy naukowych szkoła posiada mało. Z posiadających obrazów i ilustracji do nauki j. Polskiego, historii i geografii w czasie okupacji oddano około 50%,a z 50% ukrytych około 20% uległo częściowemu zniszczeniu. Map ściennych jest 5: Azji, Australii, Afryki, Ameryki Płd. w zupełnie dobrym stanie . Do nauki fizyki pomocy i przyrządów nie ma wcale.
Po 5 ciu latach okrutnego ucisku germańskiego, przy dolatujących jeszcze odgłosach huku armat, rozpoczęło naukę w tut. Szkole dnia 1 września 1944r. Dzień ten według zarządzenia Kuratorium Okręgu Szkolnego Lubelskiego był dniem radości i świętem ruszenia szkoły polskiej. Po uroczystym nabożeństwie i oddaniu hołdu poległym i walczącym bohaterom odbył się uroczysty pochód przez wieś, w czasie, którego dziatwa szkolna śpiewała pieśni narodowe i wesołe wznosząc okrzyki na cześć Polski, wolności i szkoły polskiej. Po pochodzie odbyły się w szkole odpowiednio udekorowanej wewnątrz i zewnątrz, przemówienia dzieci szkolnych, nauczycielstwa i młodzieży. W r. szk.1944 pracowały w tut. szkole 3 siły naucz.: Jodłowska , p.Gortrenówna i p.Łazarukówna . W dniu 11 listopada odbyła się uroczysta akademia.

W kronice po tym zapisie umieszczona jest notatka dotycząca przeniesienia dwóch nauczycielek do innych miejsc pracy. Podane jest nazwisko p. Gortren, ale nie zgadza się imię, natomiast przedstawione fakty dotyczą rzeczywiście p. Gortren Natalii. Z kolei ta sama pani przenosi się do dwóch jednocześnie miejsc pracy. Z powodu niejasności dotyczących nazwisk poniższy zapis jest traktowany dosłownie. Dnia 15 maja 1945 r. p.Gortrenowa J. Wyjechała wracając do swojego poprzedniego miejsca pracy do Sosnowca. W czasie pobytu swojego w Łańcuchowie była w b.ciężkich warunkach materialnych a jednak przez cały czas pracowała tutaj, szczególnie w tajnym nauczaniu, z całym poświęceniem, systematycznie i wytrwale.

Pierwsze lata powojenne

Dnia 1 września 1945 r. p.Gortrenówna Natalia została przeniesiona na własną prośbę z Łańcuchowa do Wejherowa. W r.szk. 1945/46 pracowała w tut. szkole tylko jedna siła nauczycielska. Od dnia 24 maja 1946 r. została przydzielona nowa siła naucz. p.Otrębska Aniela . W b.r.szk.1946/47 w grudniu budynek szkolny został pokryty blachą. Od dnia 1 marca 1947r.kier.szk. Jodłowska Stanisława została przeniesiona na własną prośbę na stanowisko nauczycielki publ.szk.powszechnej w Zakopanem Olczy".

W raz z odejściem ostatnich pedagogów z tej szkoły zamyka się pewien etap jej historii, którą pamiętają już tylko nieliczni mieszkańcy Łańcuchowa. Od tej chwili rozpocznie się etap zmian i przeobrażeń ustrojowych, politycznych, organizacyjnych państwa, co spowoduje, że na bardzo długi okres czasu wydarzenia, które tu miały miejsce zostaną zapomniane.

Dnia 1 marca 1947 roku kierownictwo szkoły objął nauczyciel Śmiech Szymon. Nauczycielami byli: Otrębska Aniela i Bukin Lucjan. Z powodu braku mieszkań nauczyciele ci przenieśli się do innych miejscowości. Do dnia 1 XI 1947 114 dzieci uczył sam kierownik. 1 XI 1947 r. otrzymała mianowanie Śmiech Amelia a 1 III 1948r. do pracy skierowano Kołkowicza Jana. Miejscowa ludność niechętnie wynajmowała nauczycielom mieszkania, ponieważ pensja nauczyciela w owym czasie równała się wartości 25 kg żyta, przez co nie mogli płacić wygórowanych stawek gospodarzom za wynajem.

Rok szkolny 1948/49 rozpoczął się 1 IX obejmując wszystkie dzieci w wieku szkolnym. Nauczyciele pozostali ci sami. W tym roku przeprowadzono remont budynku na sumę 75000 zł oraz wybudowano studnię. Rok szkolny 1949/50 rozpoczął się 1 IX, w maju 1950 r. szalała epidemia odry i ospy. Nauka z tego powodu została przerwana przez dwa tygodnie. W lipcu 1950r. pobudowano cementowe schody i pokryto dachy sionek blachą. W kolejnym roku szkolnym 1950/51dokonano gruntownego remontu pieców i wykonano lamperie. W roku szkolnym 1951/52 odszedł na własną prośbę Kołkowicz Jan,przenosząc się do Niedrzwicy Kościelnej a na jego miejsce przydzielono p.Skorkówną Stanisławę.

I wycinek z lat 50-tych:

Rok szkolny 1956/57 rozpoczęto 1 września. Nauka odbywała się na dwie zmiany w 3 izbach lekcyjnych, ponieważ nie została wynajęta dodatkowa izba lekcyjna i dzieci o zmroku kończyły zajęcia. Kadra nauczycielska pozostała bez zmian. Założono Organizację Harcerską, która przeprowadzała części artystyczne i akademie okolicznościowe. Nad całością czuwała opiekunka Mich Ludmiła. Istniały poza tym takie organizacje jak: Szkolne Koło Odbudowy Warszawy, P.C.K., Samorząd Szkolny, Szkolne Koło Przyjaźni Polsko - Radzieckiej. Wszystkie te organizacje pracowały pod kierunkiem wychowawców. W pierwszą niedzielę stycznia 1957 r. "Dziadek Mróz" przyniósł podarunki nie tylko dzieciom, lecz także nauczycielom i członkom Komitetu Rodzicielskiego. Uroczysty obchód 1 Maja i akademia centralna odbyły się w Milejowie. Na jednym z zebrań rodzicielskich z inicjatywy kierownika szkoły i grona nauczycielskiego powstał projekt przebudowania części szkoły. Zostało zwołane zebranie, na którym obecni byli wszyscy nauczyciele szkoły, członkowie Komitetu Rodzicielskiego oraz przewodniczący i sekretarz Gromadzkiej Rady Narodowej w Ciechankach ob. Giszczak Wacław i Warzyszak Jan. Na zebraniu tym uchwalono opodatkowanie każdego gospodarza w sumie 100 zł na cel przebudowy szkoły. Część materiałów budowlanych postanowił dać Wydział Oświaty w Lublinie. Dysponując takimi środkami rozpoczęto przebudowę szkoły. Rok szkolny zakończono 24 VI.

A w latach 60-tych:

(1960) Ważnym wydarzeniem było spotkanie uczniów z przedstawicielami Powiatowego Komitetu P.Z.P.R., które odbyło się 6 II 1961r.Na zorganizowanej wieczornicy " dzieci starały się ukazać naszą wieś - Łańcuchów dawniej i dziś, kreśliły plany socjalistycznej przebudowy swojej wsi. Na szczególną uwagę zasługuje wiersz, ułożony przez dzieci:

 

Niedawno, niedawno synku,
Trzy lata może temu,
Nikt z Lublina do Łańcuchowa
Autobusem przyjechać nie mógł.

 

Niedawno, niedawno synku,
Lat temu może osiem,
Z Łańcuchowa do Milejowa
Wozy tonęły po osie.

 

Dziś w naszym Łańcuchowie
Wije się szosa jasna,
Po szosie wozy jadą
I auta mkną do miasta.

 

Przy szosie - szpital stoi
I zboże się zieleni
Patrz synku. patrz uważnie
Jak człowiek życie zmienił ."

 

O tym, jak trzeba walczyć o socjalistyczną przebudowę wsi mówił długo zaproszony gość tow. Krasiński.

W okresie jesiennym dzieci dwukrotnie wyjeżdżały na wycieczkę do Lublina. Zwiedzały Majdanek, oglądały film "Krzyżacy" i występy cyrkowe. Rozwinęły swą działalność zespoły teatralne: młodzieżowy i Komitetu Rodzicielskiego, które wystawiły sztukę A. Puszkina "Panna Włościanka" oraz sztukę R. Rydza "Zemsta cygana".
Rok szkolny 1961/62 rozpoczął się tradycyjnie 1 IX, uczniowie wysłuchali przemówienia ministra Oświaty Wacława Tułowieckiego. Wśród grona zmian nie było, jedynie zmienił się wygląd placu szkolnego. Przy współpracy grona i Komitetu Rodzicielskiego ogrodzono plac szkolny siatką. W listopadzie rozpoczął się kurs wieczorowy dla dorosłych - KL. VII liczący 15 uczestników. Całe grono nauczycielskie zaangażowało się do pracy na kursie wieczorowym rozumiejąc potrzebę istnienia placówki oświaty dla dorosłych. 28 maja zorganizowano wycieczkę do Gdańska, Gdyni i Sopotu. Dzieci po raz pierwszy miały okazję podziwiania piękna morza. Rok szkolny zakończył się 23 czerwca.

W latach 1967 - 1987 kronika nie była prowadzona. Do tej tradycji wróciła dopiero Małgorzata Wójcik.
Nazwiska nauczycieli związanych ze szkołą począwszy od jej powstania aż do dnia obecnego:
p.Tarnawska jako pierwsza nauczycielka w szkole,
Jadwiga Marczewska
Zofia Głowalska
Aniela Zielińska
Stanisława Jodłowska
Maria Wójcik
Zofia Kapiar
p.Twardziejewiczówna
Eufrozyna Małkowiczówna
Izabella Piwarcka
Zofia Juszczak
Natalia Gortrenówna
Eleonora Łazaruk
Ks. Eugeniusz Stańczak uczący religii w roku szkolnym 1936/37
Aniela Otrębska
Szymon Śmiech
Lucjan Bukin
Jan Kołkowicz
Stanisława Skorkówna
Michał Mich
Ludmiła Mich
Bolesław Bartoszek
Wanda Pietraś
Halina Kryńska
Maria Mirosław
Praktykantki w 1958 roku: Zielińska Danuta, Wilczek Halina
Krystyna Sierdak
Zdzisław Pakuła
Feliksa Pawlic
Barbara Krasowska
Alojza Olech
Maria Samołyk
Zbigniew Samołyk
Lucyna Rottau
Elżbieta Gregorowicz
Teresa Dudek
Zofia Łukasik od 1970 r. według zapisu protokołów Zofia Stadnik
Leokadia Olszewska od 1972r. Leokadia Jakubowska
Zofia Dejnek
Janina Zawadzka
Wanda Tuszewska
Krystyna Mich
Bożena Pasternak
Danuta Groszek
W okresie od 1972-1983 nie ma notatek dotyczących osób zatrudnionych w szkole, dopiero od 1983/84 pojawiają się nazwiska:
Krystyna Roczon
Elżbieta Stankiewicz
Stanisław Stankiewicz
Marta Grudzień
Maria Piechowicz
Małgorzata Wójcik
Jolanta Zarzycka
Barbara Mazur
Marianna Chmiel
Bogdan Gański
Jolanta Wójcik
Iwona Szuplewska
Monika Stadnik
Marta Grela
Stanisław Onak
Teresa Olender
Dariusz Polak
Jolanta Górska
Marcin Żyszkiewicz
Wojciech Zgoliński
Aleksandra Drozd
Alicja Wójcik
Eliza Bernecka
Alicja Paryż
Bożena Pawlak
Elżbieta Skrzypczak
Magdalena Bliźniewska
Robert Giszczak
Sylwia Tabaczewska
Dorota Ryć
Marcin Skrzypczak
Małgorzata Tynecka
Na przestrzeni tych lat placówką kierowali:
1905-1907 - p. Dobrynin
1907-1915 - Konstanty Witkowski
1915-1916 - p. Tarnawska
1916-1932 - Marczewska Maria;
1932-1947 - Stanisława Jodłowska;
1947-1953 - Śmiech Szymon;
1953-1972 - Mich Michał;
1972- 1998- Stadnik Zofia;
1998- - Zgoliński Wojciech.

Chronologiczne zestawienie najważniejszych wydarzeń z życia szkoły od 1905r. do września 2001r.

2 luty 1921 powstaje Koło Młodzieży
wrzesień 1924 zostaje założona "Samopomoc Szkolna" oraz Samorząd Szkolny
10 kwiecień 1927 powołana zostaje Straż Ogniowa
12 grudnia 1927 powstaje Szkolna Kasa Oszczędności
24 września 1934 zawiązane zostaje Koło Towarzystwa Popierania Budowy Szkół Powszechnych
27 stycznia 1935 zorganizowana zostaje pierwsza zabawa choinkowa dla dzieci i rodziców
11 listopada 1935 zainstalowano odbiornik radiowy w szkole
27 stycznia 1936 powstaje szkolny Sklepik Spółdzielni Uczniowskiej
1 maja 1956 udział w obchodach Święta Pracy w Milejowie
styczeń 1957 zabawa Noworoczna
1957 rozbudowa szkoły
1 czerwca 1958 obchody Międzynarodowego Dnia Dziecka
listopad 1963 zakupiono telewizor
15 września 1964 rozpoczyna działalność szkoła wieczorowa dla dorosłych
1967 październik obchody 50 rocznicy W.S.R.P
1987 zamknięcie budynku szkolnego
1991 pierwsza wigilia dla uczniów i pracowników szkoły
17 października 1992 wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę szkoły
7 grudnia 1993 poświęcenie nowego budynku szkolnego
22 stycznia 1994 uroczystość otwarcia szkoły
1997 styczeń wydanie pierwszej gazetki przez V Środowiskową Drużynę Harcerską
3 czerwca 2000 Festyn Szkolny
6 grudnia 2001 założenie Stowarzyszenia Wspierania Działalności Szkoły Podstawowej w Łancuchowie.